poniedziałek, 2 września 2013

Przesłanie Boga

Homilia

I
Przesłanie Boga!
-„O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie…”(Iz 52,7)
Św. Kasper głosi zbawienie przez Chrystusa.
-„Jezus, aby krwią swoją uświecić lud, cierpiał mękę poza miastem. Również i my wyjdźmy do Niego poza obóz, dzieląc z Nim Jego urąganie.”(Hbr 13,12)
My jesteśmy zaproszeni do udziału w cierpieniach Jezusa.
„Bóg(…)na mocy krwi przymierza wiecznego wywiódł spomiędzy zmarłych(…)Pana naszego Jezusa, niech was uzdolni do wszelkiego dobra, byście abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom Gosi wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana Jesteśmy zaproszeni szczególnie do składania ofiar duchowych, czynili dobro i wole Boga i to co jest Mie w oczach Boga.
Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaści i posłał MNIE, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom Gosi wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana(…) <<Dziś spełniły się te słowa pisma, któreście słyszeli>>”.(Łk 4, 17)
Zbawienie nie pochodzi od człowieka, od ludzi, lecz jest darem Boga. „Duch Pański spoczywa na mnie(…)abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom Gosi wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana”.(Łk 4 21).

II
Jaki jest dzisiejszy świat?
-Piękny, bo stworzony przez Boga
-Zjednoczony kiedy mamy problemy, kataklizmy, zob. Dziś górnicy Chile.
-Technicznie i ekonomicznie rozwijający się. Np. w dziedzinie technologii komputerowej…
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
-Zwariowany, bo czł. ZGUBIŁ Boga, Modlitwę, Prawdziwą Miłość do Boga i bliźnich, zgubi duszę.
-Fascynujący grzechem, który prowadzi do samozniszczenia i zerwania więzi z Bogiem (W 2009 r. 3 700 mężczyzn w Polsce, popełniło SAMOBÓJSTWA. Kobiet 5x mniej. Było natomiast 37000 tysięcy prób samobójczych.
-Zafałszowany (zmanipulowany), bo czł. ZGUBIŁ SUMIENIE i nie wie co to jest prawda, dobro, i piękno.
-Zniewalający używkami , seksem i narkotykami, prowadzący do kultu i czci istotom stworzonym, przez pracę w niedzielę i święta, chodzenie do wróżek i bioenergoterapeutów.
III
-Św. Kasper by tym zwiastunem Radosnej Nowiny o zbawieniu czł. PRZEZ Jego mękę i Krew.
-Mamy okazję współcierpieć razem z Chrystusem i w ten sposób uczestniczyć w jego Zbawieniu.
-„My wyjdźmy do Niego poza obóz, dzieląc z Nim Jego urąganie.”(Hbr 13,12)
- więźniom Gosi wolność, a niewidomym przejrzenie; uciśnionych odsyła wolnych,
 -  obwołuje rok łaski od Pana Jesteśmy zaproszeni szczególnie do składania ofiar


Wstęp
-św. Kasper płonął gorliwością o Chwalę Krwi Chrystusa. Gzie jest obecna Krew Chr. dziś?
- Pałał gorliwością o zbawienie czł.
- Głosił Słowo Boże, był Prorokiem…
- Do ks. Adriano M. Tarulli – Offida
„Niech Ksiądz ufa w zasługi Przenajdroższej Krwi Jezusa Chrystusa, dozna Ksiądz z tego powodu wielkiego dobra” (List 402)
„(…)jako członkowie Kongregacji Drogocennej Krwi musimy później głosić miłość do Jezusa Chrystusa innym; ale kto sam jest zimny nie rozgrzeje serc”.(Pisma duchowe 919).

Tajemnica I
  Art. 15 Reguły 1881 Rzym. (Zewnętrzne oznaki przynależności do Zgromadzenia)
„Niech dostosowują się w zewnętrznym sposobie życia i ubiorze do duchowieństwa rzymskiego; niech chodzą w długiej szacie, przedkładając piękno moralne nad zbytek(…).”
Art. 36 Reguły 1881 Rzym (zastosowania praktyczne)
„Rozmównica będzie odpowiednio ozdobiona, jednak bez zbytku. To samo odnosi się do Sali rekreacyjnej, która wszelako w mniejszych domach może być ta sama, co rozmównica(…). We wszystkim, na ile to możliwe, zważa się na jednolitość i ideał życia wspólnego. Niech wszystko odznacza się przyzwoitością, czystością i powagą kościelną. Zarówno w pokojach, jak i w innych miejscach domu, zabronione są obrazy świeckie i nie dość skromne. Wszelkiego zbytku należy unikać.”

Tajemnica II (Miłość ożywia wszystko)
List 2 z 1827 r. (LO. s. 20).
„ I gdybyśmy nawet poświęcali zdrowie w posłudze, biada nam, jeśli wszystko nie jest ożywione miłością. <<gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.>>(1 Kor13,2).” Natomiast błogosławieni jesteście, jeśli u stóp Krzyża nabędziemy  tego życia duchowego”.

Tajemnica III
-„ Niebo, jak mawiał św. Franciszek Salezy, jest górą, na którą o wiele lepiej wchodzi się na połamanych niż na zdrowych nogach, to znaczy o wiele lepiej iść do nieba poprzez udręki niż poprzez korzyści. Szczęśliwi zatem jesteśmy my, którym dane jest pić krople z tego gorzkiego kielicha, który do końca wypił Jezus z miłości do nas. Nagroda przygotowana nam w Niebie jest wielka, obecne życie za to bardzo krótkie”.( List 14 do Pobożnej Nauczycielki Siostry Marii Tamini – Macerata ,Bolonia 24 stycznia 1811)

Tajemnica IV „bogactwa, które winny nas zdobić”
List 9 z 1836 r. (L. O. s. 67)
                „ Najgłębsza tedy pokora, miłość najgorętsza i zarazem roztropna, cierpliwość niepokonana, i wśród cierpień mistycznie rodząca tyle dobrych czynów- oto są bogactwa, które winny nas zdobić dla uświecenia naszego i drugich”.

Tajemnica V (Znaczenie Krzyża w życiu Chrześcijanina)
3 lipca 1825    Do Pani Luigii del Bufalo – Rzym
Wiwat Krew Jezusa Chrystusa
Droga Bratanico
                Nadeszła Uroczystość Bożej Krwi… To święto ogromnej miłości do Jezusa! Tak, kochajmy Jezusa nieustannie i niezwłocznie, by kochać Go wiecznie w Raju. Adorować krwawiącego Jezusa jest częścią naszej Religii, to wielkie dobro dla wiecznego zdrowia naszego i naszych bliźnich, módlmy się szczególnie o dobro dla naszych Świętych Misji i Dzieł Apostolskich, które czynione są dla Świata Katolickiego. Krzyż jest dla nas mistycznym drzewem zdrowia; błogosławiona Dusza stojąca w Cieniu tego drzewa i zbiera z niego owoce świętości i nieba. To także księga, z której odczytujemy miłość Boga odkupiciela; i wreszcie drzewo krzyża jest również bronią przeciw demonowi będąc równocześnie schodami do Nieba. W dzisiejszą Świętą Uroczystość takie powinniśmy żywić uczucia. Ks.Kasper del Bufalo


  Tajemnica VI (Wybór Jezusa Ukrzyżowanego)
List 2 z 1827 r. (LO. s. 22).
                „ W nas, o Najmilsi, a nie w murach, ani w towarzystwie, ani w atmosferze, w jakiej się znajdujemy, są korzenie naszego zła, które musimy wyrwać. Na tym polega leczenie, poprzez które umarli duchowo dla wszystkiego i dla wszystkich, żyjemy jedynie dla Jezusa Ukrzyżowanego.”
 (Pakt Miłości wzajemnej u św. Kaspra)
- „Teraz jednak chciałbym dopełnić tego pragnienia i prosić o to, co następuje. Byłem związany poprzez pewien pakt duchowy z moim del Sole cuius memoria semper erit in benedictione i pragnąłbym utrzymać ów pakt i z Monsignore. Przede wszystkim komunikowaliśmy sobie wzajemnie szczególnie to, co dobre; każdego rana podczas Mszy Świętej nawzajem pamiętaliśmy o sobie; i ponadto podczas podniesienia Kielicha polecaliśmy Odwiecznemu Boskiemu Ojcu nasze Dusze, etc. Teraz chciałbym kontynuować tę drogę duchową z Tobą, Monsignore, pełen jestem nadziei na przyzwolenie”.(List 37 z 22 lutego 1813 do Monsignor Annibale Ginnasi – Imola)

Tajemnica VII
-„Ten, kto musi żyć w świecie, powinien naśladować gołębia Noego, który czysty i śnieżnobiały w odróżnieniu od kruka, powrócił do dobrego Patriarchy; oznacza to, mówiąc bez przenośni, że nasza Dusza nie musi oddalać się od mistycznej Arki najsłodszego Serca Jezusa, wręcz przeciwnie: tu właśnie ma składać zawsze swe uczucia, jako w jedynym miejscu, gdzie znajdzie pokój i wyciszenie. Poprzez te święte myśli żarliwe Dusze uświęcają się w miejscu, w którym Pan je postawił, i ze świętą radością poświęcają się dla dobra bliźnich i korzyści innych, aby wypełniać to, co do nich należy. W taki sposób żyje się w świecie, jak owi trzej młodzieńcy w piecu babilońskim nie ponosząc szkody od mistycznego ognia, który pali się nieustannie”. (List 57 z 14 kwietnia 1813 do Hrabiny Lucrezii GINNASI – Imola)
Zakończenie.
„…Chrześcijanie cenią sobie wszystko inne, lecz nie tę ŁASKĘ .(…)Chrześcijanie doceniają bogactwo, złoto, klejnoty. Cóż bardziej niebezpiecznego! Kochają honory, tytuły i przepych, jakie przynosi ten wiek. Cóż bardziej daremnego! Kochają przyjemność, rozrywki, dążą do zaspokojenia własnych namiętności. Cóż bardziej zawstydzającego, a duszy się nie docenia, Łaski uświęcającej, dla zdobycia której trzeba by zdeptać i potępić świat cały, nie dbają o nią wcale, nie tyle nie szanują, lecz co więcej, na każdym kroku sprzedają ja wrogom naszym za tak niskie zapłaty, jakimi są interesy i marność świata”.(Pisma duchowe,921)                                              

Odpust św. Kaspra


26.10.2013 r. godz. 12.00 - Odpust św. Kaspra w Diecezji Warmińskiej, 
parafia św. Józefa w Olsztynie
      Kościół pod tym wezwaniem jest równocześnie Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.W bocznej nawie znajduje się ołtarz  Bożego Miłosierdzia, całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu i obraz Jezusa Miłosiernego czczony i znany w diecezji warmińskiej z peregrynacji po parafiach.
Uroczystość odbyła się w dniu 26 października 2013 i poprzedzona została spotkaniem diecezjalnym WKC, dlatego też wzięli w niej udział animatorzy parafialni z Olsztyna i innych miejscowości. Mszy św. odpustowej przewodniczył i Słowo Boże wygłosił przybyły ze Sw3arzewa ks. Bogusław Witkowski cpps. Na agape przybył też miejscowy proboszcz ks. Jerzy Mazur i księża z parafii. W pełnej ciepła atmosferze zabierali głos członkowie naszej Wspólnoty dzieląc się tym, co im daje charyzmat i Wspólnota Krwi Chrystusa.
Uroczystość ku czci św. Kaspra zostala ubogacona występem młodziezy z Łęgajn, która uczestniczyła w Dniach kasperiańskich, a teraz tworzyla zespół muzyczny na Mszy sw. i na agapie przedstawiła misterium.
 (Zofia Naściszewska WKC)


 Odpust diecezjalny Św. Kaspra 26.X. 2013 

Nasz Boże Wszechmogący bardzo Cie kochamy.
Jak zwykle na odpuście tu się spotykamy.
Do św. Józefa patrona wielkiego
Zjechała się wspólnota jak roku kazdego
    Siostra Lucyna dobrze się przygotowała
    O pojednaniu z ludźmi nam referowała
    Ks. Bogusław treściwa 'homilie wygłosił
    By ucałować Kaspra świętego zaprosił
Siostra Gienia bigosu nam nagotowała
Jednak wiele zachodu z tym zajęciem miała
Gdyż bigos nie udał się jej pierwszego razu
Bo zaczął rosnąć w garze choć nie było gazu.
    Zatem Gienia do sklepu znowu pospieszyła 
    Tylko samą kiszoną kapustę kopiła
    Ten drugi ze spokojem ludowi podała
    A do pomocy scholę Lęgajnowską miała.
Wszystkim, którzy tu byli, niech Bóg wynagrodzi
I choć kapusta kwaśna, niech Wam życie słodzi.
Że mnie do Was powołał, niech Mu będą dzięki.
I niech będę odważnym świadkiem Jego męki.
                            (Tadeusz Kulis wkc).


 27.10.2013 r godz. 17.00 - Odpust św. Kaspra w w Lidzbarku Warmińskim odbył się w parafii św. Andrzeja Boboli.
Agapa u animatorki parafialnej Teresy Kołaczek

Ucałowanie relikwii św. Kaspra del Bufalo

piątek, 2 sierpnia 2013

Litania do Krwi Chrystusa

Litania do Najdroższej Krwi Chrystusa

Kyrie, eleison, Chryste, eleison, Kyrie, eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad
nami.
Duchu święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Krwi Chrystusa, Jednorodzonego Syna Ojca Przedwiecznego,
wybaw nas (powtarza się),
Krwi Chrystusa, wcielonego Słowa Bożego, - wybaw nas
Krwi Chrystusa, nowego i wiecznego Przymierza,
Krwi Chrystusa, przy konaniu w Ogrójcu spływająca na ziemię,
Krwi Chrystusa, tryskająca przy biczowaniu,
Krwi Chrystusa, brocząca spod cierniowej korony,
Krwi Chrystusa, przelana na Krzyżu,
Krwi Chrystusa, zapłato naszego zbawienia,
Krwi Chrystusa, bez której nie ma przebaczenia,
Krwi Chrystusa, którą w Eucharystii poisz i oczyszczasz dusze,
Krwi Chrystusa, zdroju miłosierdzia,
Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy,
Krwi Chrystusa, męstwo Męczenników,
Krwi Chrystusa, mocy Wyznawców,
Krwi Chrystusa, rodząca Dziewice,
Krwi Chrystusa, ostojo zagrożonych, .
Krwi Chrystusa, ochłodo pracujących,
Krwi Chrystusa, pociecho płaczących,
Krwi Chrystusa, nadziejo pokutujących,
Krwi Chrystusa, otucho umierających;
Krwi Chrystusa, pokoju i słodyczy serc naszych,
Krwi Chrystusa, zadatku życia wiecznego,
Krwi Chrystusa, wybawienie dusz z otchłani czyśćcowej,
Krwi Chrystusa, wszelkiej chwały i czci najgodniejsza,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
zmiłuj się nad nami.
L:Odkupiłeś nas, Panie, Krwią swoją.
W:I uczyniłeś nas Królestwem Boga naszego.

MÓDLMY SIĘ
Wszechmogący, wieczny Boże,
któryś Jednorodzonego Syna Swego ustanowił Odkupicielem
świata i Krwią Jego dał się przebłagać,
daj nam, prosimy, godnie czcić zapłatę naszego
zbawienia i dzięki niej doznawać obrony od zła
doczesnego na ziemi, abyśmy radowali się
wiekuistym szczęściem w niebios:
Przez tegoż Chrystusa Pana naszego. Amen.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Człowiek odpowiada Bogu



II. Temat: Człowiek odpowiada Bogu
Wybrane fragmenty z Katechizmu Kościoła Katolickiego.
176 Wiara jest osobowym przylgnięciem całego człowieka do Boga, który się objawia. Obejmuje ona przylgnięcie rozumu i woli do tego, co Bóg objawił o sobie przez swoje czyny i słowa.
178 Powinniśmy wierzyć nie w kogoś innego, jak tylko w Boga: Ojca, Syna i Ducha Świętego.
179 Wiara jest nadprzyrodzonym darem Bożym. Aby wierzyć, człowiek potrzebuje wewnętrznych pomocy Ducha Świętego.
180 Wiara jest aktem ludzkim, świadomym i wolnym, który odpowiada godności osoby ludzkiej.
181 Wiara jest aktem eklezjalnym. Wiara Kościoła poprzedza, rodzi, prowadzi i karmi naszą wiarę. Kościół jest Matką wszystkich wierzących. "Nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę" .
182 "Wierzymy we wszystko, co jest zawarte w słowie Bożym, spisanym lub przekazanym, i co Kościół podaje do wierzenia jako objawione przez Boga" .
183 Wiara jest konieczna do zbawienia. Potwierdza to sam Pan: "Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony" (Mk 16,16). (Por. 161).
"pewność, jaką daje światło Boże, jest większa niż światło rozumu naturalnego" 
159 Wiara i nauka. "Chociaż wiara przewyższa rozum, to jednak nigdy nie może mieć miejsca rzeczywista niezgodność między wiarą i rozumem. Ponieważ ten sam Bóg, który objawia tajemnice i udziela wiary, złożył w ludzkim duchu światło rozumu, nie może przeczyć sobie samemu ani prawda nigdy nie może sprzeciwiać się prawdzie" .
Wytrwanie w wierze
162 Wiara jest darem danym człowiekowi przez Boga. Ten nieoceniony dar możemy utracić. Św. Paweł ostrzega przed tym Tymoteusza: Wystąp w dobrej walce, "mając wiarę i dobre sumienie. Niektórzy odrzuciwszy je, ulegali rozbiciu w wierze" (1 Tm 1,18-19). Aby żyć, wzrastać i wytrwać w wierze aż do końca, musimy karmić ją słowem Bożym oraz prosić Pana, aby przymnażał nam wiary 35; powinna ona działać "przez miłość" (Ga 5, 6) 36, być podtrzymywana przez nadzieję 37 i zakorzeniona w wierze Kościoła.
Wiara jest więc już początkiem życia wiecznego:
W chwili gdy kontemplujemy dobra zapowiadane przez wiarę, jakby odbite w zwierciadle, to jakbyśmy już posiadali te cudowne rzeczywistości, którymi, jak zapewnia nas nasza wiara, kiedyś będziemy się radowali. 
Wiara, która jest pełna światła dzięki Temu, w którego wierzymy, często jest przeżywana w ciemności. Może być wystawiona na próbę
165 Powinniśmy wtedy zwrócić się do świadków wiary: Abrahama, który "wbrew nadziei uwierzył nadziei" (Rz 4, 18); Maryi Dziewicy, która w "pielgrzymce wiary" 39 doświadczyła nawet "nocy wiary" 40, uczestnicząc w cierpieniu Syna i nocy Jego grobu; i tylu innych świadków wiary: "Mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, a przede wszystkim grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala" (Hbr 12,1-2).

Świat

Sto lat później 8 grudnia 1808 r. w bazylice San Nicola in Carcere w Rzymie, gdzie znajdowały się Relikwie Krwi Chrystusa, kanonik Franciszek Albertini, wspomagany przez św. Kaspra del Bufalo (1786-1837), powołał do życia Bractwo Przenajdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Celem jego był kult Krwi Chrystusa, a jednocześnie pełnienie dzieł miłosierdzia wobec ludzi biednych i zagubionych, w których także jest obecna ta Krew.
Rzym przeżywał w tym okresie okupacje napoleońską. Za wierność papieżowi św. Kasper został skazany na wygnanie. 

Działający na terenie Rzymu gorliwy apostoł Przenajdroższej Krwi – św. Kasper widział również konieczność dokonania swoistej „transfuzji” Krwi Chrystusa dla uzdrowienia zdeprawowanych sumień. Działanie św. Kaspra, niejednokrotnie z narażeniem życia, było inspirowane przekonaniem, że ani jedna kropla Krwi Chrystusa nie może być przelana daremnie, bowiem życie człowieka jest tak ogromną wartością, że trzeba podjąć wszelkie ryzyko, aby człowiek pogrążony w największej moralnej nędzy doświadczył mocy niepojętej miłości Boga.
            W 1815 r. papież Pius VII  podniósł Bractwo Krwi Chrystusa i podniósł do godności Arcybractwa,

środa, 31 lipca 2013

Historia Wspólnoty Krwi Chrystusa

ARCYBRACTWO PRZENAJDROŻSZEJ KRWI

Chciałbym zaznaczyć na początku, iż w przygotowaniu tego artykułu posłużyłem się w sposób szeroki, a właściwie całkowity książką Michele Colagiovanni „Il Padre Segreto, Vita di Monsignor Francesco Albertini”, Edizioni C.PP.S,  Roma 1999, a także artykułem Mario Dariozzi „L’Arciconfraternita del Preziosissimo Sangue in San Nicola in Carcere Tulliano, in Il Mistero del Sangue di Cristo nella Liturgia e nella Pietà Popolare”, wydanym pod opieką  Achile M. Triacca, z Centro Studi Sanguis Christi, edizioni Pia Unione del Preziosismo Sangue, Roma 1999 (tak książka Michele Colagiovanni, jak i artykuł Mario Dariozzi nie mają jeszcze polskiego tłumaczenia).

Encyklopedia Katolicka definiuje Bractwo jako stowarzyszenie kościelne, złożone przeważnie z osób świeckich, zatwierdzone kanonicznie i kierowane przez uprawnionego przełożonego, którego celem jest szerzenie wiary chrześcijańskiej poprzez szczególne dobre dzieła skierowane ku kultowi bożemu, czy też nastawione na pracę charytatywna dla bliźnich. Wiele razy kult i praca charytatywna są celem wspólnym w statutach bractw. W ten sposób rozumiane, stają się one prawowitymi i stabilnymi fundacjami kościelnymi, mającymi własną organizację, zdolną do działania według własnych statutów itd.

Wobec Prawa Kanonicznego z 1917 roku nie można pomylić ich z:
-tymi instytucjami, które posiadają imię pobożnego dzieła jak szpitale, schroniska, sierocińce itp., a których

poniedziałek, 1 lipca 2013

Co znaczy być Misjonarzem Krwi Chrystusa



Pytanie, Co znaczy być Misjonarzem Krwi Chrystusa? towarzyszy mi od początku mojego powołania. W tym roku w czerwcu minie 25 lat posługi kapłańskiej i ponad 31 lat pobytu w Zgromadzeniu. Poszedłem do tego Zgromadzenia ponieważ pragnąłem dać coś więcej Jezusowi. Miałem okazję poznać formację do kapłaństwa w seminariach diecezjalnych wrocławskim i siedleckim i tam walczyć o życie duchowością Krwi Chrystusa w ukryciu. Pamiętam jak w kaplicy seminaryjnej, czy w pokoju po kryjomu czytałem z wielkim pragnieniem konstytucje naszego Zgromadzenia, a będąc po profesji wieczystej w 1987 r. nie mogłem oficjalnie używać krzyża misyjnego. Była we mnie tęsknota do bycia Misjonarzem Krwi Chrystusa. Pamiętam w tych rozmaitych zadaniach, które mi powierzano, czy jako odpowiedzialny za WKC w Podregionach, czy jako przełożony, czy jako dyrektor hospicjum, czy jako kustosz i budowniczy Sanktuarium Krwi Chrystusa w Częstochowie zwykle pragnąłem najpierw być misjonarzem a potem przełożonym, dyrektorem, czy proboszczem. Chciałem pamiętać o najważniejszym celu mojego powołania, czyli o zbawieniu człowieka, o prowadzeniu każdego do Chrystusa, który zbawia człowieka także dziś. Kiedy w styczniu 1998 r. zostałem wysłany do Łabuniek k/Zamościa z celem stworzenia Domu Misyjnego i Hospicjum zastanawiałem się nad celem prowadzenia hospicjum przez nasze Zgromadzenie. Odpowiedź była jedna. To tylko ma sens jeśli będziemy walczyć o zbawienie tych ludzi, jeśli to będzie misją, jeśli dostrzeżemy w tych chorych Krzyk Krwi Chrystusa. Poniżej chciałbym podzielić się  moim doświadczeniem wiary z tego okresu, z posługiwania w  hospicjum.

Spotkanie z Jezusem Zmartwychwstałym

Moje doświadczenie wiary, czyli spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym dokonało się, kiedy odwiedzałem chorych w hospicjum w Łabuńkach z posługą kapłańską. Do tej pory, pracując w wyjazdowym (domowym) hospicjum, nie miałem tak często do czynienia z umieraniem i śmiercią jak od chwili, kiedy otwarto oddział stacjonarny. Już wcześniej wiedziałem, że śmierć jest najważniejszym momentem w życiu człowieka, od którego zależy jego zbawienie i że do tej chwili przygotowuje się on całe życie. Miałem także w pamięci sielankowe obrazy o umieraniu z filmów, książek czy opowiadań rodzinnych. W nich chory zdążył się pojednać z Bogiem i pożegnać z rodziną, dokładnie podzielić swój majątek i wyrazić swoją ostatnią wolę w testamencie.
W hospicjum śmierć często wyglądała inaczej. Najbliższa rodzina, nie wiedząc jak zachować się w tej sytuacji przy łóżku ciężko chorego, nieraz w ogóle nie chciała być przy śmierci, bądź zapędzona swoimi zajęciami i pracą nie miała czasu być ciągle przy nim. W tej sytuacji – kto może być częściej przy chorym? Pielęgniarka, lekarz, duchowny, wolontariusz. Zrozumiałem, że mam zacząć od siebie i w zastępstwie rodziny mam być obecny przy umierającym, mam stać przy nim ze światłem gromnicy, z modlitwą, z nadzieją Zmartwychwstałego. O tym wiedziałem, lecz dotąd tego jeszcze nie doświadczyłem. Chciałem być z umierającym, trzymać go za rękę, wpatrywać się w jego twarz i wsłuchiwać się w oddech, często zanikający i powracający na nowo nieregularnie. Strach był wielki. Przychodziła naprzeciw niego wiara w słowa Jezusa: Ja Jestem Zmartwychwstaniem i życiem, kto wierzy we Mnie, choćby i umarł, żyć będzie (antyfona z jutrzni oficjum o zmarłych). Tak, wierzyłem w te słowa, ale stanie na Golgocie umierania naszych chorych (czasami kilka osób w ciągu doby) było bardzo trudne, kiedy dochodziły inne obowiązki domowe, stres i zmęczenie.
Działo się to do momentu, kiedy w marcu minionego roku (1999)przyjechał do naszego hospicjum na dzień skupienia Ks. Eugeniusz Dutkiewicz SAC. W jednej z konferencji mówił o umieraniu jako Misterium (tajemnicy), w której dokonuje się spotkanie z Chrystusem Zmartwychwstałym. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział (...) Przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem (J 14, 2-3). Umieranie nie jest przechodzeniem tylko, lecz wstępowaniem człowieka. Jezus Zmartwychwstały zstępuje do niego i następuje dialog człowieka z Bogiem. Ci, którzy stoją przy łóżku umierającego, nie są przenoszącymi lub przepychającymi umierającego do nieba. Co najwyżej przekazują go w „dłonie” Jezusa. To On przychodzi, zstępuje, a człowiek Jego mocą wstępuje do Boga. Dotknięty łaską zrozumienia tej prawdy, odtąd miałem w sercu  radość, kiedy byłem wzywany do umierającego, niezależnie od pory dnia, bo wiedziałem, że Zmartwychwstały zaprasza mnie na spotkanie ze sobą. A ja mam kochać chorego do jego ostatniego drgnienia serca i oddechu, aż wezwie go do siebie Jezus, Zmartwychwstanie i  Życie.
Ks. Bogusław Witkowski cpps