niedziela, 2 stycznia 2022


 Temat  nr 5 -   Słowo  Boże  jednoczy.   

    „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo…”

 ( J. 1, 1 )  „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas.”  ( J. 1, 14 )


Ewangelista Jan, zwraca  uwagę  nie  tylko  na kwestię  historyczną  Słowa  Bożego, ale  także  na  Jego wartość osobową oraz Jego moc  jednoczącą ludzi  wierzących. Odwieczny Bóg, Odwieczne Słowo przychodzi do nas, jak do  «swojej własności»  i, oświeca nas. Przychodzi i  uczy  nas, abyśmy mieli  jednego  Ducha i w  tym Duchu byli  jedno. Jest  to  swego  rodzaju  plan  Boży,  do   którego  przyjęcia, a  także   realizacji jesteśmy  wezwani  i  posłani. Bóg  posyła  ludzi, by  głosili  Słowo Boże,  które  ma  moc  i żeby tą  mocą  byli  zjednoczeni w Duchu  Świętym. Każdy  z  nas w dzisiejszym świecie, w obecnym czasie, powinien ukonkretnić ten «odwieczny plan Boga» - czyli budować  jedność.  Czasem  pytamy - jak  to  robić?  Maryja  nam  podpowiada - «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie» mój  Syn (J, 2, 5 ) Podobne  słowa wypowiada  Bóg na  Górze  Przemienienia: -«To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!». (Mt 17,5 )
    Oto, co  słyszymy od  Jezusa i  na  czym  Mu  bardzo  zależy: „W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu modlił się tymi słowami: « Nie tylko za nimi ( apostołami ) proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno… Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś».” (J 17,20-26)
    Jezus modli się o taką jedność dla  swoich  apostołów, a także  dla wszystkich  ludów i  narodów, która  jest oparta na prawdzie, miłości, pokoju i radości, oraz na Duchu Świętym. Chrystus  będąc gotowy do męki i śmierci oraz do chwały zmartwychwstania modli się również za nas. Zbawiciel pragnie złączenia podzielonego świata, tak jak trwają w jedności Ojciec i Syn i Duch. Jedność z jednej strony odnosi się do relacji z Bogiem przez wiarę, a  z drugiej strony do bliskości pomiędzy wierzącymi przez miłość. Wiara połączona z miłością tworzy jedność. Prawda bez miłości nie przekonuje ludzi. Miłość bez prawdy nie informuje ludzi poprawnie, to znaczy nie buduje trwałej więzi. Jezus prosząc Ojca, aby Jego uczniowie byli jedno tak jak On z Ojcem, tym samym postawił swoją relację z Ojcem za wzór dla nas.
    Ojciec Święty Jan Paweł II we Wrocławiu, 31 maja 1997 odnosząc  się  do powyższych słów ewangelicznych, tak mówił o  jedności: - „Kiedy Chrystus modli się o jedność dla swoich uczniów, to ukazuje zarazem, że ta jedność jest darem, ale także, że jest ona powinnością. Jest darem, który otrzymujemy od Ojca i Syna i Ducha Świętego. Równocześnie jest powinnością, ponieważ została ona nam zadana. Zadana została wszystkim pokoleniom chrześcijan, poczynając od Apostołów — wszystkim w pierwszym i drugim tysiącleciu.” Ta powinność obowiązuje także obecnie i będzie  obowiązywała w następnych  tysiącleciach.
    Sercem jedności jest Chrystus. On jest naszym wzorem i powinniśmy kierować na Niego nasze oczy. Kiedy wszyscy patrzymy na krzyż, jesteśmy zjednoczeni Chrystusową  miłością. Krzyż Zbawiciela  i  siedem ostatnich  słów  Chrystusa  z  Krzyża  bardzo  nas jednoczy. Najwymowniejszym  znakiem potwierdzającym, że  Słowo  Boże  jednoczy  jest  Eucharystia.
Być jedno z Chrystusem, znaczy też być jedno z innymi chrześcijanami — mamy przecież wspólny cel - tworzyć jedność Kościoła.  Mamy  ufać Jezusowi i Jego  słowu, bo ufność  to  czerpak do brania z  oceanu  miłosierdzia Bożego, które  jest  spoiwem jedności.
Jezus  cierpi  z  powodu  braku  naszego braterskiego  jednoczenia  się z  Nim, a także z Kościołem. Dał  temu  wyraz  zwracając  się  do  św. Faustyny Kowalskiej: - „Dziś sprowadź mi dusze heretyków i odszczepieńców, i zanurz ich w morzu miłosierdzia Mojego; w gorzkiej męce rozdzierali mi ciało i serce, to jest Kościół mój. Kiedy wracają do jedności z Kościołem, goją się rany Moje i tym sposobem ulżą mi męki.” – ( Dzienniczek.)
    Słowo  Boże  jest swoistego  rodzaju  klamrą  spinającą  naszą  różnorodność  charakterów  we  wspólnocie  i  sprawia,  że  żyjemy  w  jedności. Kiedy  jest Ono tylko powtarzane,  a  nie  żyje  się  Nim,  działa  jak jednorazowe  uderzenie w  dzwon,  którego  dźwięk szybko  milknie, ale  Słowo  Boże,  którym  się  żyje, jest  jak codzienny  pokarm, bez  którego  nie  ma  życia. Prawdziwa jedność odzwierciedla  się nie  tyle  w  słowach,  co  w  naszym  postępowaniu, w  naszych  uczynkach.
Zadajmy  sobie  pytanie: - czy  my  żyjemy  Słowem  Bożym w  taki  sposób,  że Ono  jednoczy  nas z   Bogiem, jednoczy  nas w  rodzinie, a także we  wspólnocie i z całym  otoczeniem, w  którym  funkcjonujemy?
    Św. Paweł w  liście  do  Koryntian pisze: - „A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli.” - ( 1 Kor 1,10 ) Zaś do Kolosan Św. Paweł zwraca się  tymi słowami: -"A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni!" – ( Kol 3,15 )
    Innym  razem św. Paweł pisał do  Efezjan : - „Zatem proszę was ja, więzień w Panu, abyście postępowali godnie według powołania, do którego jesteście wezwani, z wszelką pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc się wzajemnie w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój.” (Ef 4.  1 - 5 )
    Nasze  wierne  posłuszeństwo  Słowu  Bożemu  buduje  jedność. Im  większe  posłuszeństwo temu Słowu, tym  trwalsza i  większa  jest  jedność - zarówno w  rodzinie,  jak i  we  wspólnocie. Zaś  nieposłuszeństwo Słowu  Bożemu  jest wyrazem pychy  i  przygotowaniem pola  walki  bratobójczej. Bóg chce, aby Jego lud był zjednoczony. Posłuszeństwo woli Bożej jest niezbędne do osiągnięcia jedności. Kiedy jesteśmy zjednoczeni, wtedy radość i dobro wypełniają Kościół, a Ewangelia jest głoszona z mocą. My  wypełniając  swoje  życie  Słowem  Bożym,  stajemy  się żywą  Ewangelią,  która  jednoczy i czyni nas braćmi w Chrystusie.
    Podziały i niezgoda to jedno z największych źródeł cierpienia w świecie. Dlatego Jezus modli się o jedność wśród Jego uczniów. Ale nie chodzi o byle jaką jedność, lecz o taką, która oparta jest na miłości. Trzeba ze wszystkich sił stawać ponad podziałami i gromadzić się wokół tego, co łączy, a łączy nas osoba Jezusa Chrystusa i  Jego  słowa. Przy Jezusie  zanikają  waśnie  i  spory. Przecież  niejednokrotnie doświadczyliśmy tego, że zgoda  buduje, a  niezgoda  rujnuje.
Człowiek  pobożny  na  pokaz,  może  nawet   cytować  słowa  Pisma  Świętego,  ale  kiedy  nie  żyje autentycznie  tymi  słowami,  nie  będzie  jednoczył,  ponieważ  w  nim  samym  nie  ma  jedności  ciała  i  ducha. Jeśli  człowiek  nie  ma  relacji z  Bogiem,  z  Jezusem  lub  Duchem  Świętym, tak jak  Maryja i nie  zachowuje  Słów  Bożych  w sersu tak jak Ona,  to  sprawia,  że  nie  buduje  jedności,  ale  ją  burzy.
    Żyjmy więc tak, aby nikt  nie  usłyszał u  bram wieczności następujących słów:  – czciłeś  mnie  tylko  wargami,  a  serce  twoje  było  daleko  ode  Mnie...
Jeżeli  prawdziwie żyjemy  Słowem  Bożym  to  nasze  życie  staje  się nabożeństwem, które jednoczy  ludzi  wiary. Wszystko,  co  się  rodzi  z  Boga  jest  nieśmiertelne -  tak  jest  też  z  jednością. Słowo  Boże  jest  przepełnione  mocą,  więc  żyjąc  Nim,  stajemy  się  mocni  w  wierze  i wytrwali w jedności.
    Pozostaje się z samym sobą w sprzeczności, jeśli jedność dzieci Bożych jako taką się uznaje, a pomimo to nie  żyje  się Słowem  Bożym i nie wypełnia  się Jego  treści. Nie to, co się mówi, ale, co się czyni, jest miarodajne. Pan sam powiedział: „Po owocach ich poznacie.” (Mt. 7:16)  
Po  naszej  jedności  poznawać  nas  powinni  niewierzący. Nasze  świadectwo życia powinno  być  czytelne i jednoznaczne – powinno  świadczyć o  tym,  że  jesteśmy przyjaciółmi i  wyznawcami  Chrystusa, że  jesteśmy  jedno w  Nim  i  z  Nim.
    Jak  często  jesteś źródłem jednoczenia środowiska, w  którym  przebywasz, a  jak  często  jesteś   źródłem  nieporozumień i  swarów np. we  wspólnocie?
Ojciec  Święty  Jan Paweł II wołał we Wrocławiu, 31 maja 1997 «Ojcze, spraw, aby wszyscy stanowili jedno» oraz podkreślał, że „Wsłuchując się w głos Ducha Świętego Kościoły i Wspólnoty kościelne czują się nieodwołalnie wezwane do poszukiwania coraz głębszej, nie tylko wewnętrznej, ale także widzialnej jedności.”
    Jedną  z takich  widzialnych  form jedności  jest  Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Mający już ponad stuletnią tradycję Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan stał się cyklicznym świętem ekumenizmu. Co roku między 18 a 25 stycznia, czyli między dawnym świętem katedry św. Piotra a świętem nawrócenia św. Pawła, chrześcijanie różnych wyznań spotykają się na całym świecie na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach, koncertach i innych spotkaniach. W niektórych miejscach inicjatyw jest tak dużo, że Tydzień Modlitw – wbrew swej nazwie – trwa kilka tygodni, a nawet miesiąc.
    24  stycznia 2021 papież  Franciszek po raz  pierwszy ustanowił  trzecią  Niedzielę Zwykłą w ciągu roku jako Niedzielę Słowa Bożego. Uzasadniając napisał: -  „Celebrowanie Niedzieli Słowa Bożego wyraża charakter ekumeniczny, ponieważ Pismo Święte wskazuje tym, którzy się w nie wsłuchują, drogę do przebycia, aby dojść do trwałej i autentycznej jedności.” Ta inicjatywa wiąże się z wezwaniem do wiary w moc Słowa - moc Ewangelii (Dobrej Nowiny).
    Ks. Marian Rajchel podkreśla, że: -  „Jeśli tutaj  na  ziemi  nie  nauczymy  się  żyć  w  jedności we  wspólnocie, to  nie  będziemy  mogli  wejść  do  tej  Wspólnoty,  która  jest  w  NIEBIE.” –
Św. Kasper kiedy udawał się z misją pojednania zwaśnionych od wieków rodzin, szedł z krzyżem i  głosił  Słowo Boże  podkreślając znaczenie wzajemnego przebaczenia i pojednania. Jego  zdaniem, żeby pociągnąć i zdobyć wszystkich dla Najdroższej Krwi Chrystusa – trzeba uprzednio ludzi zjednoczyć.
    W drugim paragrafie   Regulaminu Wspólnoty Krwi  Chrystusa, odnajdujemy stwierdzenie, że głównym zadaniem wspólnoty jest autentyczne dążenie do jedności, a przez tę jedność do (świętości) uświęcania  siebie i  innych.
    Jeżeli dla Jezusa i  Jego  Świętej  Krwi będziemy potrafili wyciągać rękę ponad sporami, podziałami i interesami, to będzie to bardzo czytelny znak, że tworzymy jedność w Kościele Świętym. Oby inni  patrząc  na  nas tak mówili o nas, jak poganie przed  wiekami mówili o Chrześcijanach - „Patrzcie, jak oni się miłują!” To właśnie ta jedność jest tak przekonująca i tak autentyczna. Ona stanowi doskonały nawóz pod ziarno nawrócenia. Nasze  świadectwo  życia  powinno  być  jednoznaczne -  jesteśmy  przecież  przyjaciółmi  Chrystusa. Kto  nie  dba  o swoją  jedność  z  Bogiem, z  Jego  Słowem,  ten  nie  będzie  dbał  o  jedność między  ludźmi. Kto  nie  dba  o jedność  z  samym  sobą,  ten swój  wewnętrzny  chaos przenosi  na  środowisko.
    Słowo Boże jest skierowane nie tylko „do mnie”, lecz jeszcze bardziej „do nas”. Bóg swoim Słowem chce nie tylko zbawiać pojedynczego człowieka, lecz również umacniać swój Kościół w jedności. Tak samo, odpowiedź na Boże Słowo nie jest tylko prywatną sprawą, lecz ma realizować się w łączności z tymi, których Bóg postawił obok mnie. Żeby Słowo  Boże jednoczyło  należy  je  poznać,  następnie  przyjąć  i koniecznie  autentycznie żyć  nim.  Na  ile  Słowo  Boże  żyje  w  nas, a  my    żyjemy  tym  Słowem,  na  tyle  ono  jednoczy nas z  Bogiem, jednoczy nas ze  sobą, a także ze  środowiskiem.
Słowo Boże nas jednoczy, niezależnie od wieku czy wykształcenia. Przeżywane każdego dnia czy to w liturgii, czy podczas lektury, może odmieniać naszą codzienność. Działanie  słowa  Bożego w  nas  zależy  od  tego  na ile  się  otworzymy  na  to  Słowo i  na  ile  zastosujemy Je  w  swoim  życiu. Na ile  ja  będę  zjednoczony  ze  słowem  Bożym,  na  tyle  będę  jednoczył  się  z  innymi i  na  tyle  będę  jednoczył  ich  wobec  siebie.
    Czy  twoje  serce  jest  żyzną  glebą, aby  posiać  w  nim  ziarno  Słowa  Bożego,  by  wydało obfity  plon  jedności,  czy  może jest twardą  skałą,  na  której  Słowo  Boże  gdy  wzejdzie,  uschnie, bo nie  będzie  miało odżywczej wilgoci miłosierdzia?
    Na  dzisiejsze  trudne  czasy  potrzebni  są  odważni  ludzie,  którzy odważnie  poniosą  Słowo  Boże  w  różne  zakamarki  życia  społecznego aby tworzyć  wspólnoty  jednego – Bożego  Ducha. Mamy  być  zjednoczeni,  nie  tylko  z  ludźmi,  ale  także  z  otoczeniem  przyrodniczym  -  mamy  tworzyć  jedno.  Pan  Bóg  dał  ludziom  ziemię  we  władanie,  ale  dał  też  wskazówki,  co  i  jak  mamy  robić,  żeby  to  było  po  Bożemu -  jest  to  Dekalog  i  8  Błogosławieństw.
Bóg nie chce Twojego lęku i strachu, zwłaszcza podczas budowania jedności na różnych płaszczyznach życia. Aż 365 razy mówi do Ciebie w Biblii w różnej formie - “Nie lękaj się”. Tak jakby chciał Ci to mówić każdego dnia.  Bóg nieustannie powtarza: Nie bój się, nie lękaj się, nie trwóż się, odwagi!
Słowo  Boże wypowiadane przez takie  autorytety jak Jan  Paweł II,  Ks. Kardynał  Stefan  Wyszyński lub  Ks. Jerzy  Popiełuszko, którzy niejednokrotnie zaświadczyli  przykładami swojego  życia,  że to  święte Słowo  ma  moc i  jest  konieczne  do  budowania  i  utrzymania  jedności.
    Słowo  Boże demaskuje  nasze  postawy. Jest Ono  zawsze aktualne - także na obecne  czasy.   
- Chiara  Lubich  w  swojej książce „Klucz do jedności”  pisze: - „Kiedy  ludzie  nabierają  trochę  wprawy  w  życiu  słowem Boga,  spostrzegają  w  swojej  duszy pewien  owoc: zjednoczenie  z  Jezusem.” (  str. 121 ) Zauważa, że Słowo  Boże prowadzi  do  jedności. Kto  nie żyje słowem  Bożym,  ten nie  buduje  jedności, ale  wywołuje  podziały.
„  Kto  nie  żyje  słowem  Boga,  wnosi  tam,  gdzie przebywa atmosferę  tego  świata;  nie jest  zaczynem,  lecz  zakalcem,  tak,  że  w  końcu  staje  się przyczyną  jakiejś  kłótni,  czy  podziału.”  (  str  123 )
    Słowo   Boże  jest  kluczem  do  jedności – otwiera  serca,  budzi   wrażliwość  i  uczy  okazywać  miłość. Najważniejszym  znakiem  jednoczącym  wszystkich   (  młodych, starszych,  ułomnych,  chromych,)  ludzi  żywej  wiary  oraz  tej  nieco  uśpionej  jest  Słowo  Boże w  każdych  okolicznościach.
    Kiedy  prawdziwie  żyjesz  Słowem  Bożym,  Ono  cię  zmienia,  uświęca, uwrażliwia  na  drugiego  człowieka, a to  wszystko  jednoczy. Wlej  więc Słowo  Boże w  swoje serce,  połącz je  z  miłością  i  wychodź  naprzeciw  potrzebom   innych, a  wtedy będziesz skutecznym „budowniczym”  jedności w  środowisku. Słowo  Boże,  miłość  i  ogień  gorliwości  rozpalają  jedność  i  sprawiają, że  jest  naturalnym  środowiskiem  nadziei i  ufności  w  Miłosierdzie  Boże. Słowo  Boże  jest  kluczem otwierającym  drzwi  do  jedności. Nie  lękaj  się – idź i  głoś Słowo Boże! Bądź apostołem jedności.
 

3 pytania dotyczące  budowania  jedności:


1. Co i  jak  czynisz, aby przyjąć Słowo  Boże i mieć w sobie  jedność umysłu i serca?
2. Jak dzielić się z innymi własnym życiem i doświadczeniami, aby budować jedność opartą na  Słowie  Bożym?
3. Jakie  twoje  działania  świadczą o tym, że żyjesz  Słowem  Bożym i  jednoczysz  wspólnotę?

Na  koniec  zaśpiewajmy słowa  pieśni  autorstwa biskupa Józefa Zawitkowskiego,

Ref.
„Abyśmy byli jedno, podajmy sobie ręce.
Abyśmy byli razem i jedno mieli serce.
Dzielmy się chlebem, dzielmy się niebem;
Niech się odmieni, niech się odmieni
oblicze ziemi, tej ziemi.”      

                
Teresa  Świderska

piątek, 24 grudnia 2021

Serdeczne życzenia!

 



Dziękując Bogu i Wam za Waszą posługę i zaangażowanie w życie Kościoła i Wspólnoty Krwi Chrystusa 
z okazji Świąt Bożego Narodzenia
życzę Wam dużo Bożego błogosławieństwa, zdrowia, radości i pokoju serca w niełatwych dla nas czasach.Niech Jezus, który bezbronny i ubogi rodzi się betlejemskiej stajence nieustannie obdarza Was nadzieją, że z Jego pomocą będziemy mogli rozjaśniać mroki tego świata i naszego serca.

Pozdrawiam serdecznie
Teresa Kujawska


czwartek, 23 grudnia 2021

Animator 31

 Nasz  Animator    



  

 

 

 

 

 

 

 Wspólnota Krwi Chrystusa

                Podregion Swarzewski

 Dom Misyjny Świętego Józefa,

                                                                                         Swarzewo, ul. ks. Pronobisa 6a, 84-100 Puck                                                                                                       http://dommisyjnyswarzewo.blogspot.com/ tel. (58) 674 14 29 

  Listopad 2021  Nr. 31

 

Błogosławiona Krew Jezusowa.

Drodzy Animatorzy, Członkowie i Sympatycy WKC!

W dniach 26-28 listopada 2021 r. w Domu Misyjnym w Swarzewie odbyło się Skupienie Animatorów WKC. W Skupieniu wzięło udział ponad 40 osób. Rozważając Słowo Boże i dzieląc się świadectwem wiary weszliśmy w okres Adwentu przygotowujący nas do Świąt Bożego Narodzenia. Towarzyszyło nam „Słowo życia”: Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie (Łk 21, 36) – nam nadzieję, że nie tylko na czas Skupienia, ale towarzyszyło nam w całym okresie Adwentu. Dodatkową radością i umocnieniem był obraz Matki i Królowej Przenajdroższej Krwi, który był wystawiony na czas Skupienia, a który zakończył peregrynację w diecezji warmińskiej, rozpoczynając ją w diecezji gdańskiej. 

W tym numerze „Animatora” poświęćmy Jej najwięcej uwagi, bo to Ona stoi w centrum Adwentu.

W homilii powiedziałem m.in.: Dzisiaj przeżywamy wielkie wydarzenie w naszej WKC. Otóż rozpoczynamy peregrynację obrazu Matki Bożej Przenajdroższej Krwi w diecezji gdańskiej. Obraz ten już prawie trzy lata peregrynował w diecezji warmińskiej. Chociaż Maryja w wizerunku tego obrazu cały czas nam towarzyszy, to jednak znów jest to okazja, aby po raz kolejny zawierzyć Jej nasze sprawy, a nawet całe życie.  

 

Spójrzmy raz jeszcze na Jej oblicze w tym wizerunku. Jej twarz jest delikatna, uśmiechnięta, jakby cała rozpromieniona, pełna głębokiego pokoju, zachęcającego do kontemplacji. A zarazem rozpraszająca smutki i wszelkie troski. Patrząc na Nią doświadczamy wewnętrznego ukojenia. Taka jest Maryja. W tym przejawia się Jej macierzyństwo, aby każdego przygarnąć, przytulić i pocieszyć.

Dominikanin O. Pierre-Thomas Dehau mówi, że Maryja stoi pod krzyżem, aby być tak blisko Serca Jezusa, jak to tylko możliwe i przynosić Mu największe pocieszenie. Gdyby leżała na ziemi, pełna lęku, ileż by dodała cierpień Jezusowi! Wiemy dobrze, że żona lub matka, która kocha w sposób bezinteresowny swego bardzo chorego syna lub męża, stara się pocieszyć go uśmiechem, próbując sprawiać wrażenie silnej osoby. To właśnie w ten sposób najczęściej przedstawiano Maryję stojącą u stóp krzyża, Matkę Boga tak ludzką i tak nieziemską zarazem. Przez swą postawę pokazała Ona nam, jak odnajdywać siłę w cierpieniu. Gdy umiera ojciec, matka jest w stanie uśmiechać się do swoich dzieci, pokazując im, że życie toczy się dalej i czasem właśnie w ten sposób przynosi ona pociechę umierającemu (Thomas Philippe – Maryja w tajemnicy paschalnej, s. 34).

Co jeszcze mamy istotnego na tym obrazie. Otóż Maryja trzyma na ręku małego Jezusa, który ma kielich w prawej ręce. Prawa ręka Maryi z kolei jest otwarta i wyciągnięta, jakby Maryja chciała powiedzieć, że to jest właśnie ta właściwa droga, która zawiedzie cię do szczęścia, do zbawienia, a tu na ziemi do pokonywania codziennych trudności, razem z Jezusem i Maryją. Kielich – to znak Eucharystii, bez której nie ma życia, ale też znak goryczy, cierpienia, wysiłku, przez które dochodzi się do życia wiecznego. 

Thomas Philippe pisze: Dla Maryi życie publiczne Jezusa upływało już pod znakiem krzyża. Jezus nie chciał, żeby była obecna na górze Tabor. Nie widzimy Jej również podczas triumfu Niedzieli Palmowej. Jezus sam jechał na osiołku. Maryja w tym momencie nie była czczona, Jezus nie chciał włączyć Jej w ten triumf. Z pewnością to na Jej prośbę dokonał pierwszego cudu, ale w tym samym momencie wypowiedział to zbijające z tropu słowo, które bardzo dobrze skomentował św. Augustyn: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?” (J 2, 4). Jezus dał do zrozumienia Maryi, że już wtedy zaczął się dla Niej czas boleści. Maryja musiała pozostać na uboczu, a długa droga, jakiej wymagało życie publiczne Pana, odbywała się w cierpieniu.

Wraz z rozpoczęciem publicznej i apostolskiej działalności Pana zaczęła wieść życie jeszcze bardziej ukryte. Sam Jezus postanowił pozostawić Ją w cieniu, pozwalając Jej dzięki temu jeszcze pełniej odkryć, kim jest Duch Święty.

Nasze rozważania zakończyliśmy modlitwą papieża Franciszka wypowiedzianą podczas homilii z 2013 roku.

Maryjo, Niewiasto słuchająca, otwórz nasze uszy, spraw, abyśmy umieli słuchać Słowa Twojego Syna Jezusa pośród tysięcy słów tego świata; spraw, abyśmy umieli słuchać rzeczywistości, w której żyjemy, każdej osoby, którą spotkamy, zwłaszcza tej ubogiej, potrzebującej i przeżywającej trudności.

Maryjo, Niewiasto podejmująca decyzje, oświeć nasz umysł i nasze serce, abyśmy umieli być posłuszni Słowu Twojego Syna Jezusa bez wahania, daj nam odwagę podejmowania decyzji, spraw, byśmy nie pozwalali na to, aby inni kierowali naszym życiem.

Maryjo, Niewiasto podejmująca działanie, spraw, aby nasze ręce i stopy kierowały się „z pośpiechem” ku innym, aby nieść im miłosierdzie i miłość Twojego Syna Jezusa, by – tak jak Ty – nieść światu światło Ewangelii. Amen.

NAJBLIŻSZE TERMINY

 16.01.2021 – Spotkanie opłatkowe w parafii pw. św. Józefa – Olsztyn.Msza św. – godz. 15.00. Po Mszy św. – Agapa

22.01.2021 – Spotkanie opłatkowe w parafii pw. bł. Doroty z Mątew – Gdańsk-Jasień.Msza św. – godz. 13.00. Po Mszy św. – Agapa

06-07.02.2022 – Spotkanie Rad Podregionów WKCw Domu św. Wawrzyńca – Częstochowa

25-27.02.2022 – Skupienie Animatorów WKC – Swarzewo

 

Kochani Moi Animatorzy i Sympatycy WKC!

 

Dziękując Bogu i Wam za Waszą posługę i zaangażowanie w życie Kościoła i Wspólnoty Krwi Chrystusa

z okazji Świąt Bożego Narodzenia

życzę Wam dużo Bożego błogosławieństwa, zdrowia, radości i pokoju serca w niełatwych dla nas czasach.

Niech Jezus, który bezbronny i ubogi rodzi się betlejemskiej stajence nieustannie obdarza Was nadzieją, że z Jego pomocą będziemy mogli rozjaśniać mroki tego świata i naszego serca.

Z serca Was wszystkich błogosławię mocą Chrystusowego

Kapłaństwa: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

 

                                 Pozdrawiam i Błogosławię   

                                Wasz  ks. Andrzej Szymański, CPPS