sobota, 14 marca 2020

List od Moderatora WKC Podregionu Swarzewskiego

Błogosławiona Krew Jezusowa!

Kochani Moi Animatorzy i Sympatycy Wspólnoty Krwi Chrystusa.

Dzisiaj w naszym Domu Misyjnym w Swarzewie obchodziliśmy odpust patrona naszego domu św. Józefa.
Jak co roku gromadzimy się na odpuście w szerszym gronie członków i sympatyków naszego domu, przede wszystkim ze WKC. Niestety w tym roku z powodu epidemii musieliśmy odwołać naszą doroczną uroczystość i przeżyć ją tylko w gronie domowników i kilku osób z zewnątrz. Mszę św., którą sprawował proboszcz i kustosz swarzewskiej parafii ks. Stanisław Majkowski odprawiłem w Waszej intencji prosząc o potrzebne łaski dla Was, Waszych rodzin, a także grup WKC.
Niech ten trudny czas jaki obecnie przeżywamy jeszcze bardziej Was umocni i przybliży do Jezusa, którego mękę i krzyż powinniśmy kontemplować każdego dnia. Niemożność uczestniczenia nie tylko w niedzielnej, ale i codziennej Eucharystii (zgodnie ze słusznym także w mojej ocenie zaleceniem Episkopatu i władz) niech sprawi, że jeszcze bardziej będziemy tęsknić za Jezusem ukrytym w Eucharystii i doceniać Jej wartość.
Zachęcam też Was do codziennego odmawiania Różańca do Krwi Chrystusa o jak najszybsze ustanie epidemii.
Niestety musimy też odwołać nasze skupienie WKC w Swarzewie, które miało się odbyć w dniach 20–22 marca . Następne Skupienie odbędzie się w maju br w dniach 29–31.
Wszystkich Was błogosławię mocą Chrystusowego Kapłaństwa: w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Ks. Andrzej, CPPS

piątek, 13 marca 2020

Skupienie WKC

Błogosławiona Krew Jezusowa!

Rada Podregionu Swarzewskiego odwołuje skupienie dla animatorów, które miało odbyć sie 20-22 marca 2020 r.
O nowym terminie skupienia poinformujemy po odwołaniu zakazu spotkań grupowych.
Niech Bóg nad Wami czuwa!

poniedziałek, 2 marca 2020

Temat marcowy

POKORA W SYMBOLICE WIELKIEGO POSTU

Wprowadzenie:

Czas Wielkiego Postu w Kościele Katolickim  jest okresem liturgicznym, w którym szczególnie rozważamy Nieskończoną Bożą Miłość wyrażoną w stworzeniu świata i człowieka oraz w Męce Pańskiej i Jej odniesienie do naszego życia. Aby przyjąć uzdrawiającą moc Miłości Bożej zawartą w stworzeniu i odkupieniu człowieka, potrzebujemy odpowiedniej postawy serca. Tą postawą jest pokora. Im będzie głębsza i prawdziwsza, tym bardziej Bóg będzie mógł nas dotykać swoją uzdrawiającą mocą. Dla pogłębienia treści i istoty tego okresu liturgicznego warto rozważyć następujące symbole i pojęcia:
1.                 Proch

To on spadnie na naszą głowę w Wielką Środę, kiedy rozpocznie się czas Wielkiego Postu. Usłyszymy słowa wezwania do nawrócenia: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1,15). Jest to przypomnienie, iż każdego dnia mamy nawracać sięz naszych złych nawyków, i tych które nazywamy grzechami powszednimi, i tych (w szczególności) które są grzechami ciężkimi i śmiertelnymi. Uświadamiamy sobie, że odcinamy się od źródła życia, i że poprzez grzechy wchodzimy w zaułek nieszczęścia oddzielając się od naszego Stwórcy. Nie możemy być szczęśliwi bez Boga.Proch kieruje nasze myśli na cmentarz i przypomina o kresie życia, o przejściu, które nas czeka w drodze do nieba. Każdy z nas zda sprawę przed Bogiem z własnych czynów i zachowań.Pamiętaj człowiecze, że prochem jesteś i w proch się obrócisz (por. Rdz 3, 19).Teolog Romano Guardini piszew swojej książce pt. Znaki Święte: Popiół jest oznaką znikomości. Znikomości naszej, nie cudzej.(…) To co mi się na ziemi wydawało wielkim, i to, co małym, co godnym wzgardy… wszystko, wszystko stanie się popiołem(…).[1]

2.                 Pustynia

Jest to miejsce mocy wrogich życiu; jest ono odwrotnością pierwotnej stworzonej przez Boga urodzajności w ogrodzie Eden. Na pustyni można doświadczyć niebezpieczeństwa głodu, pragnienia, burz piaskowych i węży[2]. Po niej wędrowali przez czterdzieści lat członkowie Narodu Wybranego, aby przygotować się na wejście do Kanaan ziemi obiecanej.  To na pustyni sam Jezus przebywał przez czterdzieści dni poszcząc i modląc się, aż do rozpoczęcia Swej publicznej działalności(Łk 4,1-13). Tutaj też Jezus doświadczał kuszenia diabła, ponieważ pustynia przedstawiona jest jako ojczyzna złego ducha (Mt 4,1; Mt 12,43). Pustynia to także miejsce spotkania z Bogiem. Na nią udawali się liczni pustelnicy, aby trwać przed Bogiem na modlitwie i medytacji[3]. Pustynia może nam bardziej uświadomić istnienie i potrzebę samegoBoga, który jest oazą życia i Żywą Wodą potrzebną człowiekowi do funkcjonowania i rozwoju. Na pustyni trzeba być pokornym, aby pokonać wszelkie trudności, a szczególnie złego ducha. Sam Jezus pokonywał go mocą Słowa Bożego i przez fakt nie wchodzenia z nim w dialog. Pokora to bezsilność dziecka Bożego, która pozwala działać Bogu w naszym życiu i zwyciężać wszelkie trudności, a szczególnie zło osobowe. Bóg pokornym udziela łaski, a pysznym się sprzeciwia (Por. 1 P 5,5).

3.                 Korona Cierniowa

Pokora korony cierniowej to pokora służenia na wzór Jezusa. Korony królewskie na świecie są znakiem władzy i panowania, jak również ucisku nad innymi ludźmi. Jezus w koronie cierniowej panuje z drzewa krzyża i w cichości. Żołnierze rzymscy drwią z Niego mówiąc, aby prorokował kto Go uderzył. Wkładając na Jego głowę koronę z cierni zadają nowe rany. Są to rany zadane przez nas, przez nasz brak odpowiedzialności, przez pychę, która zwykle przyczynia się do podziałów w kościele i państwie, w rodzinie, we wspólnotach i grupach społecznych. Brak pokory, brak gotowości do służenia i miłowania, egoizm dzielą ludzi pomiędzy sobą i oddzielają od samego Boga. Niech patrzenie na koronę cierniową i medytacja o niej pomaga nam w cichości służyć każdemu z tego miejsca, z którego Bóg go powołał, a przede wszystkim służyć Jezusowi obecnemu w drugim człowieku, bo przecież On powiedział: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25,40). Niech medytacja o koronie cierniowej zachęca nas do miłowania, do dawania siebie z miłości, a jeśli to nasze dawanie spotka się z odpowiedzią kogoś innego, podobnie dającego siebie w darze, wówczas to dawanie powiększa się i stając się wzajemne i tworzy nową kulturę, nowe królestwo Jezusa tutaj na ziemi. Pamiętajmy o słowach Jezusa: Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu (Dz20, 35).

4.                 Droga Krzyżowa

Droga Krzyżowa przygotowuje do przeżycia Eucharystii i jest Jej przedłużeniem. Eucharystia natomiast to pamiątka wydarzeń na Golgocie, to Najświętsza Ofiara Miłości Boga do człowieka, to Uczta Paschalna. Bóg połączył Swą nieskończoną miłość z ofiarą Swojego Syna i to jest novum w rozważaniu Drogi Krzyżowej. Nie tylko rozważmy Jezusową mękę, poniżenie, przelewanie Jego Najdroższej Krwi, ale staramy się dostrzec w tym wyraz Bożej Nieskończonej Miłości. Boża Miłość zawarta w rozważaniu Drogi Krzyżowej może nadać sens zbawczy każdemu ludzkiemu cierpieniu, samotności, upokorzeniu, opuszczeniu, kryzysowi, depresji itp. Chrystus przybliżył się do świata ludzkiego cierpienia przez to, że sam to cierpienie wziął na siebie (por. SD 16). Przez Jego Krzyż dokonało się odkupienie człowieka. Jego Odkupieniu nic nie brakuje, niemniej nie zostało ono zamknięte i może się realizować w każdym ludzkim cierpieniu. Św. Jan Paweł II w Liście Apostolskim O Sensie Ludzkiego Cierpienia pisze:(…) Odkupienie to, choć dokonane w całej pełni cierpieniem Chrystusa, żyje i rozwija się na swój sposób w dziejach człowieka (SD 24). Bardzo ważny jest także jeszcze jeden wniosek, o którym pisze św. Jan Paweł II w wymienionym dokumencie. Człowiek, który przyjmuje cierpienie z miłością staje się nowym człowiekiem (por. SD 26) i to cierpienie, które jest też doświadczeniem upokorzenia, staje się dla niego źródłem radości (por. Kol 1,24).Ludzkie doświadczenie pokory połączone z Chrystusowym Odkupieniem prowadzi do doświadczenia nowego człowieka i do doświadczenia radości. Takie przesłanie płynie dla nas z rozważania Drogi Krzyżowej Jezusa Chrystusa. Na Drodze Krzyżowej spotykają się miłość i pokora, które się wzajemnie uzupełniają i podtrzymują[4].

5.                 Krzyże na Golgocie

Pierwszy krzyż. Na Golgocie stały trzy krzyże przedstawiające trzy różne historie życia, trzech konkretnych ludzi. Ten środkowy, najważniejszy krzyż to Krzyż Chrystusa, którego historię znamy i wiemy, że Ten, który na nim wisiał poszedł tam dobrowolnie z miłości do nas, z posłuszeństwa dla Swojego Ojca i, będąc niewinnym,wyniszczył samego siebie (por. Flp 2,6). Chrystus umierając na Krzyżu,nawet w czasie największego cierpienia, kiedy przeżywał swoje opuszczenie (Ps. 22), nie przestawał ufać Swojemu Ojcu i nie przestał nas kochać, chociażbył tomoment największej ciemności i upokorzenia. Przez to właśnie upokorzenie zwyciężył śmierć, grzech i szatana. Szatan został pokonany przez pokorę Chrystusa na krzyżu. Zły duch często jest małpą Boga, czyli stwarza pozory dobra przez co może zwieść wielu ludzi. Jednak w jednej rzeczy nie potrafi naśladować Boga: nie potrafi być pokornym przed Bogiem, nie potrafi szczerze się nawrócić, stanąć w prawdzie, ani bezinteresownie służyć, a przede wszystkim nie potrafiłby, tak jak Jezus na krzyżu, dobrowolnie i niewinnie cierpieć dla innych. Tutaj został pokonany przez pokorę. W tym momencie dotykamy istoty Jezusowego przesłania, które On przyniósł na ziemię, dotykamy jądra wiary katolickiej, jak i istoty duchowości Krwi Chrystusa. Chodzi o praktykowanie pokory w tym najwyższym stopniu, w gotowości dobrowolnego przyjęcia Krzyża. Oto zadanie, które wypływa dla nasz historii tego pierwszego Krzyża na Golgocie.
Drugi krzyż to historia złego człowieka Łotra, który wisząc na krzyżu obok Chrystusa był winny i świadomy dlaczego tam jest (por. Łk 23,39-43). Nie był jednak wystarczająco skruszony i gotowy odkryć w Chrystusie Zbawiciela. Nie przyjął łaski nawrócenia. Nie skorzystał z tej szczególnej łaski spotkania z Jezusem przebaczającym i jego życie będzie miało na wieczność określone konsekwencje. Za tym krzyżem kryje się historia człowieka, który jak wiemy nie rodzi się od razu zły lecz później musiał tym złem nasiąknąć. Nie otrzymał, bądź nie przyjął prawdziwego dobra od rodziny i środowiska, w którym wzrastał. Na końcu nie spotkał się z prawdziwym Dobrem jakim był Bóg Izraela, Ten, który wyzwolił swój naród z niewoli egipskiej. Historyczny Jezus opowiedział kiedyś przypowieść o pszenicy i kąkolu. Głównym przesłaniem tej przypowieści jest prawda, o tym, że zło będzie istniało do końca świata, i że zamieszkuje ono w ludzkim sercu. Nawet Jezus Zbawiciel świata nie był wstanie przekonać złego Łotra do przemiany życia. Jezus szanował jego decyzję, mało tego, z pokorą przyjmował wszystko to, co on mówił, a co było bluźnierstwem (por. Łk 23,39). Z tej sytuacji wynika zadanie dla nas, aby nauczyć się szanować ludzi inaczej myślących, tych wszystkich, którzy na obecnym etapie życia dokonują innych wyborów fundamentalnych niż nasze. Nie musimy podzielać ich poglądów, nie musimy spotykać się z nimi i utrzymywać toksycznych relacji. Mamy ich tylko szanować jako ludzi stworzonych na obraz Boga. I to jest nasze ćwiczenie w pokorze.
Trzeci Krzyż związany jest z historią dobrego człowieka Łotra. Tradycja Kościoła podaje nawet jego imię, Dyzma. On zdążył przed swoją śmiercią nawrócić się, on zdążył wyspowiadać się przed samym Chrystusem: Jezu wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa, i usłyszał Jezusa odpowiedź: Dziś będziesz ze Mną w raju(Łk23, 42-43).Patrząc na życie dobrego Łotra może przyjść nam do głowy pokusa podobnego ułożenia sobie życia, czyli postępowania po swojemu, z dala od Bożej myśli i Bożych przykazań, przyjęcia odrębnego światopoglądu z założeniem, że przed końcem życia zdążymy się nawrócić, no bo Pan Bóg jest miłosierny. Otóż tak nie jest, bo można nie zdążyć wyspowiadać się przed śmiercią, która przyjdzie znienacka. A nawrócenie na pięć minut przed śmiercią, na dwa dni, czy rok, oznaczać będzie, że Ty człowiecze tak naprawdę żyłeś tylko te pięć minut, dwa dni czy rok czasu. Dopiero życie w łasce uświęcającej, życie w Bogu i z Bogiem jest życiem prawdziwym. Warto z roztropnością wybrać drogę wierności Bogu, drogę życia według Jego przykazań. Warto każdego dnia trwać w postawie pokory uznając, że sam nic nie mogę bez Bożej pomocy, zamiast zuchwale liczyć na siebie i swoje talenty. Człowiek stworzony przez Boga, nie uznając swego Stworzyciela, stawia się na Jego miejscu trwając w postawie pychy. I taka postawa wymaga nawrócenia. Choć nie jest wykluczone cudowne nawrócenie tuż przed śmiercią, to jednak jest to szczególna łaska, którą mogą wymodlić inne osoby. Normalnie rzecz biorąc człowiek, który przez całe swoje życie błądził trwając w grzechu śmiertelnym, czyli w ciemności, w chwili śmierci i spotkania z Bogiem - nie będzie Go znał, ponieważ nie spotkał Go w swoim wcześniejszym życiu.
Czy wybieram drogę codziennej wierności i pokory Bożym przykazaniom, czy wybieram drogę po swojemu?
                                                                                                     ks. Bogusław Witkowski, CPPS




[1]R. Guardini, Znaki Święte, Wrocław 1982 s. 53-54.
[2] Por. M. Lurker, Słownik Obrazów i Symboli Biblijnych, Poznań,1989  s. 194
[3] Por. tamże. s. 195.
[4] Por. Szkoła Pokory, Winogrono 4, Częstochowa 1994 okładka; Tamże:Miłość i pokora są nierozdzielne. Pokora tłumaczy miłość, a miłość daje sens i życie pokorze. Przez pokorę miłość utrzymuje się w równowadze, chodzi po ziemi, nie buja w obłokach; staje się konkretna, nie gubi się w uczuciach. przez miłość pokora staje się ludzka, ciepła i żywa. Miłość daje jej uśmiech i światło, daje jej serce i kwiaty.

poniedziałek, 10 lutego 2020

Zapraszamy na skupienie WKC w Podregionie Swarzewskim

SKUPIENIE ANIMATORÓW PARAFIALNYCH I DIECEZJALNYCH WKC I WSZYSTKICH CHĘTNYCH
21-23.02.2020 – Dom Misyjny św. Józefa – Swarzewo

Słowo Życia:
A wy za kogo Mnie uważacie?(Mt 16,15)

Temat roku formacyjnego:
POKORA BRAMĄ WSZYSTKICH CNÓT

Temat Skupienia:
OD FAŁSZYWEJ SKROMNOŚCI DO POKORY DROGA UCZNIA CHRYSTUSA


PLAN DNIA

Piątek – 21.02
16.30 – Okazja do rozmów, sprawy organizacyjne
18.00 – Kolacja
19.00 – Msza święta
20.15 – Konferencja – Wymiana doświadczeń z pracy misyjnej animatorów w podregionie swarzewskim

Sobota – 22.02
  8.30 – Śniadanie
10.00 – KonferencjaOd fałszywej skromności do pokory droga ucznia Chrystusa11.00 – Rozważanie Pisma Świętego – (Mt 16,13-19)
12.00 – Msza święta
13.00 – Obiad
Czas wolny, rozmowy duchowe, duchowe spacery
15.00 – Koronka do Bożego Miłosierdzia
15.30 – Spotkanie Rekreacyjne. Godzina pytań
17.15 – Spotkanie animatorów diecezjalnych i parafialnych
18.00 – Kolacja
19.00 – Wymiana doświadczeń
20.00 – Adoracja z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała
21.30 – Zakończenie Adoracji. Możliwość spowiedzi

Niedziela – 23.03
  7.00 – Msza święta
  8.00 – Śniadanie
  8.45 – Spotkanie na auli dla wszystkich chętnych – okazja do dzielenia się doświadczeniami i składanie świadectwa


W sobotę do południa – milczenie.

sobota, 1 lutego 2020

Temat formacyjny na luty 2020

OD FAŁSZYWEJ SKROMNOŚCI DO POKORY - DROGA UCZNIA CHRYSTUSA.

Jezu cichy i Serca pokornego,
Uczyń serca nasze według Serca Twego!

Skromność, myśląc o niej rozróżniamy trzy podejścia do tego zagadnienia. Są to: brak skromności, skromność i fałszywa skromność.
Brak skromności, to fałszywe ocenianie swoich działań, jako niezastąpionych, unikalnych i wzniosłych, to brak hamulców samokontroli. Często wyraża się chwaleniem i wywyższaniem się, wymuszaniem sztucznych komplementów, lekceważeniem innych, arogancją, złośliwością, a nawet wulgaryzmami. Zwykle wynika to z niskiego poczucia własnej wartości, które zastąpione zostaje tzw. samodowartościowaniem się wobec innych. Brak skromności często manifestowany jest brakiem zasad dobrego wychowania, nawet nienawiścią i pogardą dla wartości, zwłaszcza katolickich. Przykładem skrajnego braku skromności są tzw. parady równości promujące rewolucję obyczajowości, bluźnierstwo i wyśmiewanie wartości katolickich oraz walkę z Kościołem. Rozwojowi braku pokory i skromności sprzyja genderyzm, LGBT oraz ruch New Age. Ludzi, którym brak skromności, dotyka problem zniewolenia, a nawet opętania.
Skromność i fałszywa skromność, te dwa podejścia będą szczegółowo omówione poniżej.
Aby przejść drogę ucznia Chrystusa od fałszywej skromności do pokory, spróbujmy podzielić tę drogę na pięć etapów i przeanalizować każdy z nich.
I etap.     Analiza: co to jest skromność, co znaczy być skromnym i pokornym człowiekiem?
       Skromność to pokorne słuchanie Pana Boga i wypełnianie Jego przykazań, czyli pełnienie Jego woli. Nasze serce powinno obfitować w dobre myśli i wiedzę o Panu Bogu. Skromność dotyczy właściwej postawy w życiu codziennym, czyli czystości w myślach, mowie i uczynkach, a także w spojrzeniach, gestach i ubiorze.  Skromność to właściwa i rzetelna ocena samego siebie oparta na Dekalogu oraz na Ośmiu Błogosławieństwach. Jest to zrównoważone spojrzenie na samego siebie i świadomość własnych ograniczeń. Taka świadomość pobudza do traktowania innych z szacunkiem i życzliwością. Bóg w sposób szczególny spogląda na ludzi skromnych. Oni sami, w pokorze oceniając siebie, otwierają się na potęgę Jego łaski, która nie jest w nich daremna (ks. Stanisław Haręzga). Prawdziwa skromność kształtuje się w człowieku, kiedy bezgranicznie ufa Bogu. Tak właśnie Jezus bezgranicznie ufał Swojemu Ojcu. Najbardziej uwidoczniło się to podczas modlitwy w Ogrójcu, w całej Drodze Krzyżowej, a także podczas ukrzyżowania i śmierci. Fundamentem skromności jest pokora i ufność Bogu. Kiedy naprawdę poznasz siebie i Bożą miłość, wtedy stajesz się pokorniejszy. Pokora to cecha, która bardzo podoba się Bogu. Skromność jest przeciwieństwem pychy, arogancji i zarozumiałości. Życie uczy nas, że w miłości łatwo o skromność i że piękno nie jest możliwe bez skromności. Skromność ma wiele wspólnego z prostotą, która jest piękna, wymagająca i często trudna, w przeciwieństwie do prostactwa, które jest łatwe, tanie, brzydkie, raniące i osadzone w fałszerstwie. Prawdziwa skromność i cierpliwość stanowią podstawowy wyznacznik siły ludzkiego ducha. Im człowiek jest potężniejszy, tym jest skromniejszy i bardziej cierpliwy. Nie gna przed siebie, choć potrafi działać z ogromną prędkością. Nie walczy, choć sił mu nie brakuje. Zamiast tego żyje w harmonii z Bogiem i ludźmi. Skromność to cecha ludzi wielkich. Jest ona często wyrażana przez wdzięczność, kulturę osobistą, serdeczny uśmiech, a także umiejętność dostosowania poziomu rozmowy do rozmówcy.
Nasuwa się więc pytanie: jakimi cechami charakteryzują się ludzie, których uważamy za skromnych? Człowiek pokorny jest skromny. Trafnie ocenia swoje możliwości i dokonania, przyznaje się do błędów i korzysta z sugestii innych osób oraz docenia pomysły czyjegoś autorstwa. Człowiek, który z natury jest skromny, nie przejmuje się tym, czy inni ludzie wiedzą o jego dokonaniach i talentach. Dobrze zna swoją wartość, ale nie chwali się na lewo i prawo,nie utwierdza nikogo w przekonaniu, że jest od kogoś gorszy lub lepszy, nie łaknie pochlebstw, nie robi niczego dla efektu, nie manipuluje. Tylko człowiek skromny potrafi z siebie żartować. Osoby, które cechuje wrodzona skromność zawsze są życzliwe. Wydawane przez nie instrukcje, polecenia lub wskazówki nie brzmią jak rozkazy wynikające z pozycji władzy, aleraczej jako cenna sugestia osoby doświadczonej. Takie osoby z kulturą witają innych, uprzejmie z nimi konwersują, a następnie z kulturą żegnają się z nimi. Życzliwość to dla nich nie tylko kurtuazja, ale przede wszystkim wyraz dobrego wychowania, szacunku i troski o wszystkie osoby z otoczenia. Hipokryzja nie jest im znana, więc niestosują jej w praktyce. Wykazują się dużą empatią i są ostrożne pod względem wyrażania pochopnych opinii, czy osądów. Ludzie skromni są odważni, np. potrafią wstawiać się za innymi, nawet z narażeniem zdrowia i życia, są gotowi sami z siebie bronić innych i stawać za nimi tzw. murem. Dotyczy to prawdziwych patriotów. Ludzie skromni często są uduchowieni i wyciszeni. Za najbardziej uderzającą cechę ich charakteru uważa się silną pasję lub zaangażowanie w jakimś aspekcie własnego życia, np. w życie wspólnoty katolickiej lub jakiegoś stowarzyszenia. Człowiek, którego cechuje prawdziwa skromność, stara się wyrzucić przysłowiową belkę ze swego oka i żałuje, gdy jakaś słabość oddala go od Boga. Człowiek prawdziwie skromny nie boi się kiedy inni go ośmieszają, albo bezpodstawnie szkalują, bo wie, że w imię Boga wytrwa i zniesie zniewagi. Potwierdzeniem jego skromności będzie fakt, że nie będzie mścił się ani złorzeczył;  raczej będzie się modlił za swojego prześladowcę. Prawdziwej pokory i prawdziwej skromności nie zranisz, bo ich tarczą jest miłosierdzie.
Inaczej jest, kiedy do skromności wkradnie się fałsz. Człowiek prawdziwie skromny dobrowolnie zgadza się na niewygody, a człowiek o fałszywej skromności pokrętnie proponuje innym lub nawet ich zmusza do niewygód, bo sam nie potrafi zrezygnować z wygodnictwa. Człowiek prawdziwie skromny ma wielu przyjaciół, a człowiek fałszywie skromny zraża wokół siebie tych, od których nic w jego życiu nie zależy i schlebia tym, którzy dlań wiele znaczą. Człowiek prawdziwie skromny potrafi się

środa, 1 stycznia 2020

Temat na styczeń 2020 .

SERCEM POKORNYM I SKRUSZONYM TY, BOŻE, NIE GARDZISZ.

             Tytuł tego tematu na miesiąc styczeń jest zaczerpnięty z księgi Psalmów (Ps 51, 19); jest to fragment jednego z najbardziej znanych psalmów pokutnych: Zmiłuj się nade mną Boże w łaskawości swojej… Przypisywany jest, jak większość psalmów, królowi Dawidowi, który napisał go po bardzo ciężkim grzechu cudzołóstwa, który na domiar złego poskutkował jeszcze grzechem zabójstwa.
Otóż król Dawid, widząc piękną kobietę, o imieniu Batszeba, kąpiącą się nieopodal jego pałacu, zapałał pożądaniem i popełnił z nią grzech cudzołóstwa. A ponieważ była ona zamężna, uknuł spisek przeciw jej mężowi Uriaszowi, aby podstępnie go zabićw czasie jednej z bitew. Ten postępek nie spodobał się Bogu, stąd posłał do niego proroka Natana. Prorok w formie przypowieści wypomniał mu ten straszny grzech i choć Dawid od razu żałował, to jednak Bóg zesłał na niego karę, dotykając śmiercią syna, którego urodziła mu Batszeba. Wtedy, według tradycji, Dawid napisał Psalm 51, jako modlitwę przebłagalną i pokutną.
Pomimo tego brzemiennego w skutkach i o opłakanych konsekwencjach zła, jakie pociągnął za sobą  grzech Dawida, trzeba oddać winowajcy jego pokorne przyznanie się do winy i to już na samym początku. Kiedy bowiem przyszedł do niego prorok Natan, wypominając mu ten grzech, Dawid od razu przyznał się i wyraził swój żal przed Bogiem. Na uwagę zasługuje to, że król Dawid nie wypiera się tego grzechu, nie usprawiedliwia się przed Bogiem i prorokiem,że to nie tak, że to nic złego, że on jako król tak może, że został niewłaściwie osądzony, itp. Nie tłumaczy się ze swojego grzechu, nie umniejsza jego skutków i konsekwencji, nie usprawiedliwia się chwilą słabości i namiętności. Po prostu od razu przyznaje się do winy i prosi Boga o zmiłowanie. Prorok Natan od razu mu też oznajmia, że Bóg przebacza mu grzech, nie pozostanie on jednak bez konsekwencji.
Niewątpliwie ta pokutna postawa i słowa króla Dawida, w których wyraźnie widać jego pokorę, mogą być dla nas pewnym przykładem. Przede wszystkim mamy być gotowi, aby przyznać się do swojej winy, do popełnionego grzechu, a to właśnie wymaga takiej pokory, która jest