wtorek, 8 stycznia 2019

Styczniowy temat formacyjny!

Gdy Duch Świety zstąpi na was otrzymacie Jego moc 
i będziecie moimi świadkami.

Nie będzie to gotowy tekst konferencji ale pewne tropy, którymi warto pójść.

1. Z całą pewnością warto w tym temacie już na początku zatrzymać się nad dwoma hasłami: Co to znaczy czerpać moc z Ducha? Jak stawać się świadkiem z Ducha? Skoro mamy mówić o świadectwie to każdy z nas powinien sobie na te pytania odpowiedzieć sam i wówczas automatycznie świadczymy jak Ów Duch działa w nas. Żeby być jeszcze bardziej precyzyjnym weź jakieś doświadczenie ostatniego czasu. Jako Kosciół przyżywamy teraz czas Bożego Narodzenia więc jak poddawałeś /aś się działaniu Ducha w tym czasie...

2. Adwet, który już za nami ale także przynosi nam wiele tekstów prorockich mówiących o działaniu Ducha Świętego. Nie zapomnijmy wspomnieć tej sceny z Ewangelii Łukasza gdy Maryja przyjmuje powołanie do Bożego macierzyństwa mocą Ducha właśnie. Tak pięknie Archanioł Gabriel tłumaczył Maryji, że Duch Święty zstąpi na nią i moc Najwyższego osłoni ją. Myślę, że to ważny Teskt Święty, na który musimy przy tym temacie choć zwrócić uwagę.

3. Z innych tekstów biblijnych:

Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. "Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami?" - mówili pełni zdumienia i podziwu. "Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? - Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże" (Dz 2, 1-11).

„Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was”
( J 16, 7 ).

Jezus musiał odejść, aby mogła dokonać się obietnica Boga Ojca związana z posłaniem Ducha. Zgodnie z obietnicą Ojca, posyła Ducha Świętego, który ukazując swą moc z zewnętrznych znakach, wiatru i ognia, został posłany w celu umocnienia apostołów. Bowiem to na nich zgodnie z Bożym przewidzeniem ma być zbudowany Kościół. A więc Duch Święty Zstąpił w Wieczerniku na uczniów Chrystusa i udzielił im swoich darów dla budowania Królestwa Bożego. Gdy zagłębimy się w dalszą lekturę Dziejów Apostolskich, dostrzegamy bardzo szybko rozwijający się Kościół. Na początku w Jerozolimie, a potem od męczeńskiej śmierci Szczepana, również poza Jerozolimą. W Judei i Samarii i aż po krańce ziemi. Nakaz misyjny Jezusa Chrystusa skierowany do apostołów jest podstawą głoszenia Dobrej Nowiny. Od momentu Zesłania na nich Ducha Świętego nie są już tylko głosicielami królestwa Bożego, ale stają się świadkami swojego Mistrza. Co czyni istotną różnicę. Moment spoczęcia Ducha Świętego jest kluczowym momentem dla działalności misyjnej Kościoła. Podobnie jak było w przypadku Jezusa, swoją publiczną działalność rozpoczął od chrztu w Jordanie, gdzie Duch w postaci gołębicy zstąpił na Niego, tak samo apostołowie zaczynają z odwagą głosić Dobrą Nowinę od Zesłania Ducha Świętego. Wieczernik staje się ważnym miejscem, z którego rozpoczyna się ekspansja Ewangelii o Jezusie Chrystusie. Działanie Bożego Ducha przedstawione w Dziejach jest tak mocne i zatacza swym zasięgiem tak duży obszar, że słusznie księga Dziejów Apostolskich bywa nazywana piątą Ewangelią. Ewangelią Ducha Świętego. Na owoce działania Ducha nie trzeba długo czekać, bo już tego samego dnia, to znaczy w dniu Pięćdziesiątnicy, wychodzi Piotr i głosi pierwszą mowę. Głównym jej elementem jest wytłumaczenie tłumom gapiów, co się w tym miejscu wydarzyło. Piotr czyni to w oparciu o wizję proroka Joela, która dotyczyła wylania Ducha na wszelkie ciało.

Do tych dwóch cytatów z Ewangelii i Dziejów poszedłbym także drogą oglnych obrazów ale jednakowoż zakorzenionych w Piśmie Świetym:

Stworzenie człowieka: I tu warto sobie przypomnieć historię jak Bóg stwarzał człowieka. Ulepił go z prochu ziemi i gliny i dopiero ożył jak Bóg tchnął w niego.

Wizja proroka Ezechiela: Niedawno leciał w telewizji Gladiator – pokazany był obraz wielu zabitych żołnierzy. I tak samo wydarzenie opisuje Ezechiel. Nad taką pobitą armią kazał mu Bóg modlić się i to wojsko ożyło - ''prorokuj nad tymi kośćmi''.

Nowy Testament: „Nikt bez pomocy Ducha Świętego nie może powiedzieć, że Panem jest Jezus.”

Rz: „Gdy nie umiemy się modlić tak jak trzeba sam Duch przyczynia się za nami...”

4. Dzieje Apostolskie pod względem tematu świadectwa i mocy Ducha działającego w pierwszym Kościele w ogóle są godne przeczytania w całości a pewnych fragmentów jako sekwencji poinniśmy się wyuczyć na pamięć. To jest fundament naszej wiary bez tego dalej nie pójdziemy. Jest taki fragment w Dziejach Apostolskich, który opisuje historię jak św. Paweł przybywa do Efezu i spotyka tam ludzi, którzy nie znają Ducha Świętego. Paweł pyta ich przyjęliście chrzest, znacie naukę Jezusa – a nie wiecie kto to jest Duch Święty?
           
Paweł spotkał tam ludzi wierzących, znających prawdy wiary i co z tego jak była to wspólnota bez ducha, bez entuzjazmu, bez radości. Czy w naszym Kościele przede wszystkim we mnie, potem w rodzinie, w sąsiedztwie, i wreszcie wśród, którzy co niedzielę spotykamy się na Mszy Świętej panuje Boży Duch czy może ZADUCH!?

Jak ktoś emanuje zaduchem to wiadomo, że nie chce się  przebywać w jego towarzystwie. Jak widzi wszystko i wszystkich w czarnych barwach i tak gnuśnieje z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień... potem mijają miesiące i lata i pod koniec życia człowiek mówi proszę księdza, ale ja miałem ciężkie życie. A czy przypadkiem to ciężkie życie i komplikacje nie zaczęły się od rezygnacji z życia we Wspólnocie Kościoła, od podszeptów typu
ñ  Nie chodzę do Kościoła bo jest nudno...
ñ  Ja może bym i chodził, ale jakby to był kościół jak w Stanach gospel, śpiew, klaskanie..., tańce...
ñ  Ja już byłem u bierzmowania – w papierach się wszystko zgadza. Następnym razem będę w Kościele na ślubie. Czy takie myślenie pochodzi z Bożego natchnienia?
Czy może być od Ducha Świętego który dodał Apostołom odwagi?

Nie bądźmy krótkowzroczni bo ile tu człowiek może pożyć na ziemi? Pismo Święte: Miarą naszego życia jest lat 70, 80 gdy jesteśmy mocni, a większość z nich to trud i marność.

...i trochę czyścca i jakoś to będzie – Ale po co tak wydłużać sobie drogę do zbawienia.


Na koniec: niech te kilka myśli pomoże odnaleźć się w tym temacie. Ale nade wszystko zważ na to że Duch Święty pragnie z Ciebie uczynić świadka Jego mocy i z Tobą pragnie napisać historię nową, historię Twojego życia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz